Z historii przewodnictwa tatrzańskiego: 435 lat a może więcej | Po południowej stronie Tatr | Takie były początki | Lata międzywojenne | Czas wojny, czas pokoju

Struktura organizacyjna: Władze | Koła przewodnickie zrzeszone w CPT Kontakt

Aktualności: Komunikaty | Imprezy, wydarzenia Akty prawne 

Usługi przewodnickie: Jak zamówić przewodnika   

Strona główna

Z historii przewodnictwa tatrzańskiego

Maciej Sieczka i Jędrzej Wala starszy


PÓŁNOCNE STOKI TATR

Nasi przewodnicy
Lekko robotnicy
Nika ich nie widno
Jeno na Świnicy
Nie mas to lepszego
w Tatrach polowaca
Jako Symuś Byrcyn
Zakopiański Baca


Północne - "polskie" stoki Tatr były bardziej niedostępne niż południowe, to też dopiero z początkiem XIX wieku pojawiają się tu turyści - głównie uczeni, których oprowadzaniem zajmowali się znający okolicę leśnicy. Wśród nich szczególnie wyróżniali się Franz Klein oraz zarządca jaworzyńskiej huty Simon Fischer. Przewodnictwem trudnili się również górale z Jurgowa, a wśród nich znany "polowac" Jan Budz, zwany Łysym Jankiem. Poznał on doskonale okolice Doliny Białej Wody i ponoć wspiął się na Galerię Gankową. Szereg przewodników pochodziło z Poronina (np. Wojciech Galica) i z Bukowiny Tatrzańskiej np. Bunda (który w 1830 roku prowadził Michała Głowackiego do Morskiego Oka i Czarnego Stawu), a nieco później: Józef Bigos oraz Jan i Jędrzej Para. Józef Bigos przez wiele lat oprowadzał poetę Bogusza Zygmunta Stęczyńskiego, który w wierszowanym opisie dokładnie go przedstawił. Natomiast Jędrzeja Parę polecał jako "...świetnego przewodnika i człowieka godnego zaufania..." Carl Leopold Lohmeyer - autor wydanego w Nysie pierwszego przewodnika po Tatrach.
Warto również wspomnieć (dziś prawie zapomnianych) przewodników z Kościeliska: Wojciecha Bachledę Walę, który m.in. w 1839 roku prowadził rodzinę Steczkowskich na Krywań, Macieja Roja, którego w swoich "Obrazkach z podróży do Tatrów i Pienin" polecała Maria Steczkowska, Michała Roja, którego z wielką sympatią wspominał Lucjan Lipiński oraz Jędrzeja Krzeptowskiego - brata Sabały, którego polecali Kazimierz Wodzicki i Michał Bałucki jako "...najtęższego, najlepszego przewodnika po Tatrach...".
Pod koniec lat sześćdziesiątych XIX wieku na czoło zakopiańskich przewodników wysunęli się: Maciej Gąsienica Sieczka, Jędrzej Wala starszy, Szymon Tatar starszy oraz Jan Krzeptowski Sabała (bardziej jako grajek towarzyszący Tytusowi Chałubińskiemu w czasie jego długotrwałych wypraw). Jędrzeja Bachledę Walę polecał ks. Eugeniusz Janota pisząc: "...na doskonałego wykształcił się przewodnika...". Macieja Sieczkę polecał tenże ks. Janota a także Jan Gwalbert Pawlikowski oraz poeta Adam Asnyk, który poświęcił mu wiersz. Maciej Sieczka miał również wybitne osiągnięcia taternickie a ponadto zasłynął z prowadzenia w Tatry... kobiet - co było wówczas rzadkością (min. Marię Konopnicką, Helenę Modrzejewską i Natalię Janothównę, którą wyprowadził na Gierlach).

dalej »